II Niedziela Adwentu
Prorocy stworzyli sylwetkę Mesjasza. Prorockiemu portretowi odpowiada Jezus.
Druga niedziela adwentu przenosi nas do adwentu zupełnie innego niż ten, który przeżywamy – do adwentu historii: do czasów, kiedy Izrael oczekiwał Mesjasza, nie wiedząc w ogóle, kim On będzie, jakim można Go sobie wyobrazić.
My już to wiemy. Pierwszego przyjścia Jezusa oczekujemy w sposób symboliczny, przygotowując się do świąt Bożego Narodzenia. Ale czytania starotestamentalne nie tracą przez to dla nas na aktualności. Stawiają nam pytania: na kogo czekamy? czy Go znamy? czy wiemy, co nam przynosi? czego tak naprawdę od Niego oczekujemy? i czy rzeczywiście czekamy na powrót Jezusa?
Kiedy szuka się zaginionego, eksperci tworzą na podstawie świadectw portret pamięciowy. Bez niego łatwo o pomyłki. Może warto odświeżyć w sobie taki portret Oczekiwanego, który nie dość, że stworzyli prorocy, to jeszcze niczym fotografię utrwalili ewangeliści, świadkowie Mesjasza. Czy nasze oczekiwania i Oczekiwany to jedno i to samo?


